Logo Bober best prze.png

Blog

Nocny tRAMwaj / 17.11.2022

Ten dzień się nie chce skończyć. Zacząłem o godzinie 6:00, ogarnąłem dziewczyny i do pracy. Poranek był trudny, z cyklu "wszystkie plagi na mnie idą"! Prawie 2 godziny w samochodzie, przebicie się przez Wrocław o poranku to jest dramat.


Po pracy pojechaliśmy z ekipą do Milicza, gdzie zagraliśmy dwa koncerty z repertuarem Zbigniewa Wodeckiego. Dwie pełne sale i pozytywna, wewnętrzna satysfakcja. Po pierwszym koncercie, na zakończenie którego dostaliśmy z Moniką po bukiecie kwiatów, po zejściu ze sceny chcieliśmy je odruchowo oddać. Bo wiadomo, że jak dostaliśmy je na koniec pierwszego koncertu, to musimy też je dostać na koniec drugiego. A stałą praktyką jest wręczanie tego samego bukietu. Żeby nie było, nie mam z tym absolutnie żadnego problemu! Ale Pani Dyrektor skwitowała to krótko: "nie w Miliczu"! I chyba po raz pierwszy w życiu rzeczywiście nas z Moniką (bardzo pozytywnie) zaskoczyła.


Jestem w Radio RAM, jest 22:45. Dobiega końca "Misja na Marsa" prowadzona przez Macieja Furmańskiego i Krzysztofa Janosia. Od 23:00 do 24:00 "Nocny tRAMwaj". A potem do domu i do spania, bo jutro kolejny długi dzień.



10 wyświetleń